wege burgery

wege burgery

Co jecie na obiady/lunche w pracy? Jestem wegetarianką (na razie początkującą) i po dwóch tygodniach brakło mi pomysłów. Zawsze były kanapki z wędliną, jakieś kotlety, kiełbaska, a teraz… Masakra. Bardzo monotonnie i już nie wiem, co pakować do tego lunch boxa. Jakieś pomysły? Będę wdzięczna.

mikesmith0103

Posty: 10

 
Pytanie pierwsze i zasadnicze, czy możesz do pracy brać tylko zimne potrawy, czy też masz możliwość odgrzania sobie czegoś? Bez tego trudno doradzić. Jedni mogą zjeść w pracy właściwie tylko kanapkę, inni na przykład mogą sobie przygrzać coś w mikrofalówce czy nawet mają stołówkę. Od tego wszystko zależy.

TomekK 

Posty: 7

 
Ja mam dla ciebie bardzo dobre rozwiązanie i są nim ryby. Oczywiście, jeśli akurat Ty dopuszczasz jedzenie ryb. Mam znajomych wegetarian i oni akurat uwielbiają ryby i jedzą je bardzo często. Ostatnio jak byłam u nich na domówce, to podawali też burgery i początkowo zrobiłam wielkie oczy, bo pomyślałam sobie, no jak to tak, tacy wielcy wegetarianie, a tu wjeżdża buła z mięsem. Koleżanka się potem śmiała, że to wcale nie jest mięso, tylko wege burgery i pokazała mi opakowanie, bo naprawdę nie byłam w stanie uwierzyć. Później kupiłam sobie to sama, to są wegeburgery Vivera 200 g w opakowaniu i powiem Ci, że sztos. Dla takiego smaku to ja bym była sama skłonna przejść na wegetarianizm ha ha.

Demi45P

Posty: 8

 
Kupiłam kiedyś jedno opakowanie takiej burgerów i były naprawdę smaczne, ale już nie pamiętam, jak się nazywały i muszę się znowu za takimi rozejrzeć.

klusert

Posty: 9

 
Skąd ja to znam. Przy pierwszym podejściu bujałam się z tym dosłownie z rok, zanim ostatecznie zrezygnowałam z mięsa. Człowiek z jednej strony bardzo chce, ale z drugiej swoje przyzwyczajenia ciężko jest wyeliminować. Może pozwalaj sobie od czasu do czasu na mięso.

figii

Posty: 12

 
Widzę, że te wegetariańskie burgery są bardzo popularne. W sumie teraz w każdej restauracji serwują coś takiego, jak nie małe, to duże, więc dlaczego nie robić ich właśnie bez mięsa. Przecież to takie modne.

Ananasek4

Posty: 15

 
Ja nie zrzucałabym takiej ochoty na niepełnowartościową dietę. To, że nasz organizm ma wszystko, wcale nie ustrzeże go od takich zachcianek, do jakich się przyzwyczaił. Po prostu staraj się oszukiwać swój organizm, że je mięso i wybieraj sobie jakieś zamienniki. U mnie zawsze działało i szybko się przestawiałam.

56_2014

Posty: 9

 
W takich chwilach rybki. Jeśli bardzo chce Ci się mięsa, to zaserwuj sobie rybę, nawet smażoną, taką tłustą. Chyba że ryb też nie chcesz jeść, no to mamy problem.

tomalix

Posty: 7

 
Ja się nauczyłam, że żadne radykalne rozwiązania nie są dobre. Ze wszystkim trzeba powoli stopniowo. Od kiedy przechodzisz na wegetarianizm? Jeśli ostatnio jadłaś mięso codziennie, to później jedz je 4 razy w tygodniu, następnie 3 razy w tygodniu, później 2 albo 1 i tak stopniowo przestanie Ci smakować.
Też bym Ci radziła stopniowo. Przecież to się w wielu przypadkach dobrze sprawdza. Ja jakoś zdecydowałam się od razu i w sumie nie żałuję. Tylko że ja mam silną wolę.

stopki23

Posty: 7