Porady motywacyjne

Porady motywacyjne

Witajcie, czy Wam też się tak strasznie nic nie chce? Zauważyłam, że masę czasu marnuję. Niedawno miałam trzydzieste urodziny i jak sobie wstecz spojrzę na swoje życie i pracę, muszę powiedzieć, że czegoś mi brakuje – poczucia sensu tego, co robię. Ale potem przychodzę do domu, oglądam tv, zaglądam do netu i konkretnej wiedzy nie przybywa. Myślałam, żeby zacząć się uczyć jakiegoś języka, ale jak sprawić, by nie było tak jak ostatnio, gdy zapisałam się na kurs hiszpańskiego, chodziłam dwa semestry – potem przerwałam, bo nie chciało mi się tego ciągnąć i teraz nic już nie pamiętam po trzech latach, pieniądze wyrzucone w błoto... :( Skąd czerpać siły na to wszystko?

Marioleczka

Posty: 8

 
Ja mam dla Ciebie darmową diagnozę – to się nazywa L E N I S T W O i trzeba z tym walczyć, regularnie, codziennie i nie ma na to skutecznej metody. Nie ma cudów.

Fstachu44

Posty: 44

 
Żadna metoda nie jest zbyt śmieszna, jeśli działa. Pamiętasz taki serial Ally McBeal? Jego bohaterka miała kiedyś piosenkę przewodnią :-). Ja akurat gram na gitarze, więc sobie sam tę piosenkę napisałem :). W chwilach kryzysu, biorę gitarę w łapę i drę się :D. To działa, serio! Chodzi o to, by dodać sobie otuchy, gdy jest słabo z energią i motywacją. Jeśli na niczym nie potrafisz grać, znajdź kogoś, kto Ci taki kawałek ułoży (nie musi to być dzieło sztuki) i potem sobie puszczaj i śpiewaj razem z nim :)

GGregbard

Posty: 12

 
Wydaje mi się, że na stronie mistrzmotywacji.pl było co nieco na ten temat. Zajrzyj sobie, poszukaj. Ja bardzo cenię sobie ten blog, zastosowałem się do rad, które tam można znaleźć i muszę przyznać, że to mi bardzo pomogło wziąć ster w swoje ręce, skierować moje życie na właściwe tory. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że dzięki temu blogowi udało mi się w ciągu roku rozkręcić biznes na tyle, że zacząłem się dzięki niemu utrzymywać – a to już wg mnie bardzo dużo, gdyż ogromna część małych firm nie jest w stanie przetrwać pierwszego roku działalności, a w najlepszym przypadku młodzi przedsiębiorcy zarabiają tylko na ZUS...

rebeczka

Posty: 19

 
To zależy od tego, czy to, co chcesz osiągnąć naprawdę jest ważne. Może wcale ci nie zależy, tylko sam przed sobą udajesz? Czasem nam się wydaje, że to, co przedsięwzięliśmy jest takie fajne, a to ślepa uliczka, gdy zaczniemy to realizować.

Kitas

Posty: 26

 
To wszystko lenistwo. Trzeba widzieć wyraźnie swój cel i dążyć do niego, ot co, nie ulegać sobie. Za każdym razem gdy chcesz ulec – myśl sobie "nie dam się, jestem twardy" i jedziesz dalej :) nie ma co się wykręcać

Morchepl

Posty: 16