leczenie alkoholizmu

leczenie alkoholizmu

Mój kumpel ma cukrzycę, a zawsze na imprezach upija się tak, że wymiotuje albo wyłącza mu się film Na początku to było śmieszne, ale mamy już 28 la t a on nadal tak się zachowuje. Czy picie i cukrzyca mogą być niebezpieczne? Jak mogę mu pomóc?

Lupusx

Posty: 16

 
Miałam podobny problem – przychodziłam z pracy i lubiłam sobie wypić. Zanim się zorientowałam zaczęłam się upijać. Przestałam o siebie dbać, wieczny kac w pracy, bałam się, że mnie zwolnią. Dopiero rodzice otworzyli mi oczy, że za dużo piję i zaczęłam się leczyć. Nie żałuję, chociaż nie ukrywam – do alkoholu ciągnie mnie prawie cały czas.

Gwido67

Posty: 25

 
Chowanie butelek, wieczny kac (lub jego zapijanie) i zaprzeczanie temu, że jest się pijanym – już masz obraz typowego alkoholika. Powinnaś spróbować pomóc takiej osobie, bo pewnie ona jeszcze przez wiele lat nie zobaczy, że ma problem. Zawsze możesz „podsuwać” jej nr specjalistów itp.

dawid123

Posty: 17

 
Pamiętaj, że pijąc nie uprzykrzasz tylko swojego życia, ale też wszystkich, którzy Cię otaczają. Po pewnym czasie nawet dalekim znajomym może być wstyd z Tobą wychodzić na imprezy. Najlepiej poszukaj pomocy i idź na terapię!

Oct714

Posty: 17

 
Po przeżyciach z lat dzieciństwa (rodzice alkoholicy) myślałam, że się zabije, jak się okazało, że mój partner też jest pijakiem. Najpierw wpadłam w szał, chciałam go zostawić, ale no cóż… kocham go. Więc wzięłam się z tym za bary i trochę wbrew jego woli zaczęło się jego leczenie. Teraz nosi mnie na rękach i dziękuje za „uratowanie życia”

Klaudiaa

Posty: 30

 
Mój mąż też pił, zaczął się robić agresywny i nie mogłam go poznać. Ma dobrą pracę, więc bałam się, że wszystko stracimy przez głupi alkohol. Pojechaliśmy do ARCUSA (arcus-uzaleznienia.pl), zapisaliśmy go na stacjonarne leczenie i już po 3-cim tygodniu był tym facetem, w którym się zakochałam

Oksy_!

Posty: 31

 
Jak zrozumiałam, że mój syn jest alkoholikiem to zaczęłam panikować. Nie wiedziałam co robić. Na szczęście moja znajoma pracuje w ARCUS (http://arcus-uzaleznienia.pl/ ) i powiedziała mi, że nie mam czego się bać, że nam pomogą. I to była najlepsza decyzja. Syn miał świetne warunki, był otoczony fachową opieką. Teraz ma żonę i rocznego synka :)

johncena67

Posty: 47

 
Kurczę, przykra sprawa z Twoim synem. Niestety brzmi to jak początki alkoholizmu i powinnaś zacząć działać szybko. W tak młodym wieku może mu się wydawać, że nic złego się nie dzieje, a znając nastolatki raczej samej matki słuchać nie będzie

TomekK

Posty: 20

 
Alkoholizm u osoby, którą się kocha jest chyba najcięższą rzeczą do oglądania . Moja córka zaczęła się staczać już w wieku 16 lat. Na początku obwiniałam jej towarzystwo, później siebie i męża, a dopiero na końcu zauważyłam, że problem tkwi w niej samej. Trwało to aż 4 lata zanim otworzyły mi się oczy i namówiłam ją na leczenie.

zoferek

Posty: 16

 
Najtrudniej znaleźć miejsce, w którym alkoholik by się dobrze czuł. W szpitalu czuje się, jakby miał zamiar umrzeć, w ośrodkach wystrój jak za Gierka. Tym bardziej, że jeśli ktoś ma porządny dom, to takie miejsca tylko jeszcze bardziej go dołują i zniechęcają do terapii.

giena1977a

Posty: 22